Case studies
Dane mają prowadzić do decyzji.
Dane już istniały. Brakowało jednego obrazu, który pozwala zobaczyć problem, podjąć decyzję i sprawdzić jej efekt.
Zobacz historie wdrożeń ↓8 historii · konkretny mechanizm zmiany
Najpierw zobacz rezultat. Szczegóły rozwiń, kiedy ich potrzebujesz.
Każdy przypadek opisujemy tak samo: punkt wyjścia, działanie, efekt i najważniejszy wniosek. Historie opisują rzeczywiste mechanizmy i efekty, a wartości oraz szczegóły zostały uogólnione, aby chronić poufność firm.
01Marża i cenyKilka punktów marży więcej w pół rokuPołączenie analityki, zarządzania kategorią i pricingu wyraźnie zwiększyło marżę kwotową sklepu.
Marża na sprzedaży detalicznej była niestabilna. Kontrola cen, marż i przyjęć wymagała ręcznych analiz, więc reakcja często następowała dopiero po fakcie.
BI360 połączyliśmy ze szkoleniem kadry z zarządzania kategorią i pricingu. Zespół zaczął na bieżąco kontrolować ceny, kategorie, produkty i wpływ dostaw na marżę.
W ciągu sześciu miesięcy marża wzrosła o kilka punktów procentowych, a sklep zaczął generować wyraźnie więcej marży kwotowej. Analizy stały się dostępne w kilka sekund.
Najważniejszą zmianą nie był raport, lecz możliwość znalezienia źródła problemu i działania, zanim zdążył urosnąć.
02Zapas i płynnośćTowar miał być inwestycją. W rzeczywistości blokował pieniądzeAnaliza kategorii pokazała, które towary zarabiają, a które odbierają firmie płynność.
Pełne regały i szeroki wybór były traktowane jako warunek sprzedaży. Część podobnych produktów sprzedawała się jednak zbyt wolno, zajmowała miejsce i angażowała gotówkę.
Dla każdej kategorii zestawiliśmy wartość zapasu, marżę, rotację, liczbę indeksów, udział w wyniku i zwrot z zaangażowanego kapitału.
Firma ograniczyła nierotujące i powielające się indeksy. Uwolnione środki mogła przeznaczyć na szybciej pracujące towary, rentowne kategorie i bieżące zobowiązania.
Towar zaczął być traktowany jak inwestycja, która powinna przynosić mierzalny zwrot.
03Zamówienia i dostawyKoniec z nadstanami powstającymi przy dostawachKontrola zamówień i przyjęć skróciła się z wielu godzin do kilku sekund.
Nadmiarowy towar powstawał nie tylko przez decyzje zakupowe, ale też pomiędzy zamówieniem a przyjęciem dostawy. Ręczne porównywanie dokumentów trwało zbyt długo.
BI360 automatycznie zestawiło zamówienia, dostawy, dokumenty przyjęcia, poziom zapasu i powtarzające się odchylenia dotyczące dostawców oraz produktów.
Rozbieżności są widoczne bezpośrednio po przyjęciu dostawy. Notoryczne nadstany zostały ograniczone, zanim zdążyły wygenerować kolejne zamówienia.
Nie wystarczy wiedzieć, ile towaru jest w magazynie. Trzeba rozumieć, w jaki sposób ten zapas powstał.
04Baza towarowaDziesiątki tysięcy kartotek zamienione w bazę, którą można zarządzaćUporządkowana klasyfikacja otworzyła drogę do analizy kategorii, zapasu i cen.
Produkty nie były konsekwentnie przypisane do kategorii, grup i marek. Dane istniały, ale bez wspólnej struktury nie tworzyły użytecznej informacji.
Przeanalizowaliśmy całą bazę, wskazując brakujące kategorie i cechy, niespójne nazwy, duplikaty oraz grupy wymagające wspólnych zasad zarządzania.
Powstała spójna struktura produktów, która pozwala szybciej znajdować nieroty i nadstany oraz porównywać rentowność poszczególnych części oferty.
Klasyfikacja przestała być jednorazowym projektem i stała się elementem bieżącego zarządzania bazą.
05InwentaryzacjaOstatni spis pokazywał tylko część stratRentgen inwentaryzacji pokazał rzeczywistą skalę strat, której nie było widać w wyniku ostatniego spisu.
Wynik rocznego spisu sugerował relatywnie niewielką stratę. Tymczasem w magazynie zachodziły również inwentaryzacje częściowe, korekty, rozchody, rekompensaty i błędy przeliczników.
Połączyliśmy wszystkie zdarzenia wpływające na stan i wartość magazynu, z możliwością przejścia od wyniku sklepu do konkretnego produktu i dokumentu.
Pełna analiza pokazała, że rzeczywista skala strat była wielokrotnie wyższa, oraz ujawniła ich źródła. Firma mogła zacząć monitorować inwentaryzację jako proces.
Dopiero pełna analiza roku pokazała, co naprawdę dzieje się z towarem.
06Rozbieżności magazynoweProblem wart setki tysięcy złotych odkładany na późniejWiele rozproszonych zdarzeń złożyło się na kwotę, której skali wcześniej nikt sobie nie uświadamiał.
Przez lata narastały rozbieżności dotyczące towaru, którego nie można było już sprzedać lub nie było go fizycznie w magazynie. Pojedyncze korekty przenosiły problem pomiędzy kartotekami i okresami, dlatego nikt nie widział pełnego obrazu.
Prześledziliśmy korekty, rozchody i przychody, przesunięcia pomiędzy indeksami, jednostki, przeliczniki oraz towary pojawiające się ponownie bez uzasadnienia.
Po połączeniu wszystkich zdarzeń okazało się, że problem narósł do setek tysięcy złotych. Firma mogła uporządkować magazyn i regularnie ujmować straty, zamiast przenosić je na kolejne okresy.
Celem nie było wskazanie winnych, lecz pokazanie rzeczywistej skali i stworzenie procedury na przyszłość.
07Księgowość zarządcza„Usługi obce” nie mówią, na co firma wydaje pieniądzeTen sam zestaw dokumentów zaczął pokazywać koszt działów, stanowisk, samochodów, marketingu i procesów.
Firma znała koszty według układu księgowego, ale właściciel nadal nie wiedział, ile kosztują konkretne zasoby, obszary działalności i podejmowane działania.
Uporządkowaliśmy plan kont i sposób opisywania kosztów, dodając wymiary zarządcze: działy, lokalizacje, pojazdy, projekty, kanały marketingowe i procesy magazynowe.
Samochody, marketing i zespoły można analizować jako całość. Właściciel widzi nie tylko, ile firma wydaje, ale także gdzie, na co i w jakim celu.
Nie powstała druga księgowość. Te same dokumenty zaczęły odpowiadać również na pytania zarządcze.
08Rentowność projektówWłaściciel widzi wynik każdej budowy bez czekania na analizęKsięgowość zarządcza połączyła perspektywę właściciela i działu księgowego.
Firma realizowała wiele budów równolegle. Ogólny wynik był znany, lecz rentowność pojedynczego projektu wymagała dodatkowych zestawień lub własnej ewidencji poza systemem.
Przychody, koszty, należności i zobowiązania przypisaliśmy do projektów, pokazując ich marżę, przepływy i wpływ na płynność całej firmy.
Właściciel sam widzi, które projekty budują wynik i gdzie pojawia się ryzyko. Księgowość szybciej wychwytuje błędne przypisania i nietypowe wartości.
Księgowość stała się bardziej transparentna dla właściciela i bardziej użyteczna dla samego działu księgowego.
Porozmawiajmy o Twojej firmie